NIebezpieczne użądlenia

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Użądlenia owadów mogą być przyczyną poważnych - nawet zagrażających życiu - reakcji alergicznych. Najgroźniejsze dla uczulonych są użądlenia os i pszczół, znacznie rzadziej reakcje alergiczne występują po użądleniach trzmieli i szerszeni. Komary wywołują często duże skórne odczyny miejscowe, ale nie powodują reakcji ogólnoustrojowych, które są najbardziej niebezpieczne.

Alergia na jady owadów może wystąpić w każdym wieku, także u osób, które na wcześniejsze użądlenia reagowały prawidłowo. Prawidłowa reakcja na użądlenie (u osoby nie uczulonej), to ból, zaczerwienienie i kilkucentymetrowy obrzęk, utrzymujący się kilka godzin. Zarówno prawidłowe reakcje, jak i reakcje alergiczne, spowodowane są działaniem substancji zawartych w jadzie owadów. Zawiera on histaminę - związek chemiczny odpowiedzialny za wystąpienie odczynu miejscowego, substancje toksyczne powodujące uszkodzenia wielonarządowe przy wielokrotnych użądleniach oraz związki wywołujące reakcje alergiczne u osób nadwrażliwych.
Najczęściej występującymi reakcjami alergicznymi są duże odczyny miejscowe, przebiegające jako bolesny obrzęk w miejscu użądlenia, o średnicy powyżej 10 cm, utrzymujący się ponad 24 godziny. Najbardziej niebezpieczne są użądlenia w głowę i szyję, bowiem nawet sama tylko duża reakcja miejscowa w tej okolicy może być przyczyną duszności a nawet uduszenia.
Reakcje ogólnoustrojowe występują zazwyczaj natychmiast po użądleniu; mogą dotyczyć skóry (uogólniona pokrzywka, rumień, uogólniony obrzęk), przewodu pokarmowego (nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunka); w cięższych postaciach uogólnionych reakcji alergicznych występują objawy z układu oddechowego - duszność, chrypka, kaszel. Najgroźniejszą formą reakcji alergicznej jest wstrząs anafilaktyczny, w którym, poza powyższymi objawami, dochodzi do spadku ciśnienia tętniczego krwi, a nawet do utraty przytomności. W skrajnych przypadkach nastąpić może zgon.

JAK USTRZEC SIĘ PRZED UŻĄDLENIEM

Znając biologię owadów, można znacznie zmniejszyć ryzyko użądlenia.

  • Przede wszystkim trzeba pamiętać, że osy bardzo lubią owoce i mięso, a ich największym przysmakiem są wszelkiego rodzaju słodycze. Dlatego tam, gdzie są lub mogą być osy, nie powinno się nic jeść. Po zjedzeniu (w pomieszczeniu) np. pączka warto opłukać usta, bo przyklejona do wargi odrobina lukru może zwabić nawet kilka os. Jeśli ktoś był nieostrożny i jedzonym na łące ciastkiem zwabił osy, najlepiej zrobi kiedy resztę ciastka osom zostawi i przeniesie się w inne miejsce. Przed wypiciem słodzonego napoju (piwa też) trzeba sprawdzić, czy nie pływa w nim osa. Osy potrafią też wgryźć się w pączek czy dojrzałą gruszkę tak, że wystaje tylko koniec odwłoka, albo nawet cała osa jest w środku. Użądlenie w gardło może być śmiertelnie niebezpieczne nawet dla osoby nie uczulonej.
  • Nie wolno owadów drażnić ani gwałtownie odganiać. Jeśli osa chce np. usiąść na ustach, najbezpieczniej jest spokojnie, ale szybko odwrócić się i dokładnie wytrzeć wargi. Gdyby usiadła na wardze, można spróbować ją delikatnie zdmuchnąć, a jeśli to nie skutkuje, to niech zje to, co sobie upatrzyła i odleci.
  • Bardzo często osy zbliżają się na odległość 20-30 cm i latają zygzakami w górę i w dół. Nie jest to oznaka agresji, a ich normalne zachowanie przy poszukiwaniu pokarmu. Najlepiej na to nie reagować - jeśli osa nic nie znajdzie, to po chwili odleci.
  • Tam, gdzie jest dużo pszczół i os, nie powinno się nosić jaskrawych ubrań i używać silnie pachnących perfum i dezodorantów. Bardzo ryzykowne jest chodzenie boso po trawie.
  • Zbliżenie się do ula czy gniazda os może sprowokować atak zaniepokojonych owadów. Trzeba odejść - dosyć szybko, ale spokojnie. Broniącą gniazda pszczołę lub osę, która usiadła na skórze, można (jeśli jej zachowanie jest ewidentnie agresywne) strzepnąć szybkim, ale niezbyt silnym pstryknięciem palca. Uderzenie dłonią prawie zawsze kończy się użądleniem, po którym zwykle następuje atak całej eskadry zaalarmowanych owadów (sygnalizacja chemiczna).
  • Najskuteczniejszą i najbezpieczniejszą metodą pozbywania się osy czy pszczoły, która wleciała do mieszkania, jest przykrycie jej odwróconą szklanką i podłożenie kawałka sztywnego kartonu tak, żeby szczelnie zakrył otwór. Po wystawieniu tego "przenośnego aresztu" za okno i skierowaniu otworem do Słońca, puszczamy kartonik. Jeśli osa wyjść nie chce, pomagamy jej lekkim, ale energicznym "strzepnięciem". Po kilku takich przymusowych przesiedleniach i uważnej obserwacji zachowania owadów, można dojść do takiej wprawy, że kartonik przestaje być potrzebny - wystarcza odpowiednie manewrowanie szklanką. W mieszkaniach trzeba też uważać na osy, które zimują w różnych szczelinach i zakamarkach. Obudzona w środku zimy (wysoką temperaturą) osa potrafi, szukając nowej kryjówki, wejść np. do pościeli. Jest wtedy mało agresywna, ale użądlić może.

CO ROBIĆ, JEŚLI DOJDZIE DO UŻĄDLENIA

  1. Usunąć żądło (jeśli jest, bo tylko pszczoła pozostawia żądło), podważając je palcem od spodu albo, najlepiej, wyciągnąć je pęsetą z bardzo cienkimi końcówkami, chwytając żądło przy samej skórze tak, żeby nie ucisnąć woreczka jadowego i nie wstrzyknąć sobie reszty jadu. Z tego samego powodu nie wolno pszczoły lub osy, która żądli, "tłuc" dłonią. Można "pstryknąć" ją palcem albo (pszczołę) złapać dwoma palcami za tułów (ale nie za odwłok) i płynnym, szybkim ruchem odciągnąć od skóry. Jeśli żądło nie było jeszcze wbite głęboko, uda się je wyjąć "przyczepione" do pszczoły. Sposób ten jest często stosowany przez pszczelarzy.
  2. Przemyć miejsce użądlenia zimną wodą, przyłożyć lód.
  3. Miejscowo można zastosować maść z antyhistaminikiem (np. Fenistil) lub steroidem (np. Hydrocortison).
  4. Przy użądleniu w nasadę języka istnieje zagrożenie obrzęku krtani - trzeba przepłukać usta i gardło roztworem soli kuchennej (łyżeczka na szklankę wody), popijać zimny płyn, szybko zgłosić się do lekarza.
  5. W przypadku użądlenia w gałkę oczną powinno się przepłukać oko wodą, zakroplić krople z antyhistaminikiem (np. Histimet) lub steroidem (np. Opticor H), zgłosić się do lekarza.

POSTĘPOWANIE W PRZYPADKU WYSTĄPIENIA REAKCJI ALERGICZNYCH

Duże odczyny miejscowe na rękach lub nogach: unieść użądloną kończynę lekko do góry i unieruchomić, podać leki antyhistaminowe. Jeśli obrzęk się utrzymuje, skontaktować się z lekarzem.
Leczenie reakcji uogólnionych (czyli systemowych) powinno odbywać się w warunkach szpitalnych. Pacjenci, u których taka reakcja wystąpi, wymagają natychmiastowej pomocy medycznej. Po opanowaniu objawów powinni oni być skonsultowani przez alergologa, który przeprowadzi dodatkowe badania (testy skórne z roztworami jadów, oznaczenie swoistych IgE) i zadecyduje o dalszym postępowaniu. W najcięższych przypadkach reakcji ogólnoustrojowych i u pacjentów szczególnie narażonych na częste użądlenia (np. pszczelarze i ich rodziny) stosuje się immunoterapię preparatami jadów owadów. Leczenie to trwa 3-5 lat, jest skuteczne, jednak obarczone jest ryzykiem wystąpienia reakcji alergicznych (nawet systemowych) w trakcie jego stosowania. Jest to leczenie bardzo kosztowne, a w dodatku praco i czasochłonne.
Wszyscy pacjenci, u których kiedykolwiek wystąpiła reakcja systemowa (niezależnie od tego, czy byli odczulani) powinni mieć zestaw przeciwwstrząsowy zawierający adrenalinę w autostrzykawce, szybko działający lek antyhistaminowy, steroidy doustne i beta-mimetyk w inhalatorze MDI oraz dokładną instrukcję od lekarza.

Marzena Wielgus
O Marzena Wielgus 205 artykułów
Wiele rzeczy można powiedzieć o Marzenie Wielgus, ale przede wszystkim wiadomo, że są one przewidujące i doceniane, oczywiście są również precyzyjne, obiektywne i idealistyczne, ale w mniejszych dawkach i często są też rozpieszczane przez nawyki bycia agonującymi. Jednak jej uprzedzająca natura jest tym, co najbardziej lubi. Ludzie często liczą na siebie i jej spostrzegawczą naturę, szczególnie gdy potrzebują pomocy lub wsparcia.Nikt nie jest doskonały, a Marzena ma również wiele mniej pożądanych aspektów. Jej drapieżna natura i bezczelność powodują wiele pretensji i powodują, że jest co najmniej niewygodna. Na szczęście jej doceniająca natura zapewnia, że nie jest tak często.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*